W rolach g³ównych: Ja Niraga. W pozosta³ych rolach: ludzie woko³o mnie
Kategorie: Wszystkie | Zapiski | obrazki
RSS
niedziela, 04 wrze¶nia 2011
Dawno mnie tu nie by³o. W moim ¿yciu od ostatnich wpisów du¿o siê zdarzy³o. Nadal jestem z tym samym mê¿czyzn±, ale ze wzglêdu na jego pracê s± momenty, kiedy mo¿emy zatêskniæ a¿ do granic obojêtno¶ci. Od roku mieszkam w wynajêtej kawalerce, która zosta³a odremontowana pod moje dyktando, wiêc czujê siê trochê jakby by³o to moje mieszkanie. I tak samo jak ka¿dy, kto kupuje mieszkanie, borykam siê z drobiazgami typu 'kupiæ wreszcie tê szafkê pod zlew, ³ó¿ko i ró¿ne szafki', ale kto by siê tam przejmowa³ ;) Najwa¿niejsze jest to, ¿e wychodzê na ostatni wira¿ z mieszkaniem na tak zwanych pud³ach. Coraz czê¶ciej gotujê sobie w domu i mam z tego frajdê, zw³aszcza jak potem mogê zaprosiæ Largo czyli s±siada z góry, który wci±gnie wszystko, ¿e a¿ mi³o ;) Z tym zlewem, to muszê siê wreszcie ogarn±æ, bo trochê mnie ju¿ mêczy zmywanie z g³ow± w dó³, mimo i¿ wanna jest du¿o pojemniejsza ni¿ jednokomorowy zlew ;)
W miêdzy czasie mia³am zespó³, z którym wydawa³o siê, ¿e mo¿e wyj¶æ co¶ fajnego, ale niestety liderowy nie wytrzyma³y zawory pod czaszk± i przestali¶my razem muzykowaæ. Trochê szkoda muzyki, ale ¿ycie to ¿ycie, wiêc idzie siê dalej, nie? Teraz mam takich ludków z którymi spotka³am siê kilka razy i nawet wysz³a nam razem piosenka. Na razie nie nerwowo.

Po powrocie z urlopu, który spêdzi³am w S³onecznej Italii dosz³am do nastêpuj±cego wniosku. Uczê siê graæ na gitarze du¿ej ilo¶ci piosenek, i w przysz³ym roku jadê do strefy euro graæ na ulicy. Poæwiczê grê na gitarze, ¶piewanie, wyst±pienia publiczne, a jeszcze mo¿e na tym zarobiê ;)
Granie na ulicy jest dla mnie równie fajne co jazda auto-stopem. Jak mog³am o tym zapomnieæ?

Ogólnie mam g³owê pe³n± pomys³ów i planów, ale trzeba wszytko po kolei, bo inaczej siê zwarzê i nic z tego nie bêdzie. A do tego trzeba jeszcze firmê w³asn± rozwijaæ tak, ¿eby zarabia³a nie tylko kiedy tyram jak wó³. Chcê wróciæ na studia, ale to niestety wymaga czasu, wiêc trza teraz to wszystko dobrze rozplanowaæ i dzia³aæ w kierunku.
niedziela, 17 stycznia 2010
Rozczulili¶cie mnie. Nie ma mnie tu ju¿ taki kawa³ czasu, a jednak kto¶ tu ci±gle zagl±da. A¿ mi siê ³ezka w oku zakrêci³a. Na codzieñ piszê pod innym adresem, ale mo¿e czasami co¶ skrobnê i tutaj, z sentymentu...


czwartek, 09 kwietnia 2009
U mnie wiele zmian. Wewnêtrznych, zewnêtrznych, co¶ uby³o, co¶ przyby³o a horyzont nie jest pusty. Czyli jak to w ¿yciu. Jak dla mnie to ci±g dalszy tego co zaczê³o siê na mo¶cie. Most. Jest co¶ magicznego w jego przekraczaniu. Zawsze jeden brzeg zostaje za plecami...

czwartek, 29 stycznia 2009
No to wielkim skrótem:
Bo¿e Narodzenie przeminê³o z wiatrem ale pozostawi³o mi³e wspomnienia. Przygotowania up³ynê³y w nieco wiêkszym ni¿ zwykle chaosie azali¿ bank postanowi³ mi w dobie kryzysu ofiarowaæ niedu¿y kredyt, a ja za owe pieni±dze postanowi³am zanabyæ drog± kupna szafki kuchenne od IKEA. ¯eby nie by³o tak ró¿owo, to okaza³o siê, ¿e ci±gle co¶ pod górkê. A to rury przeszkadzaj±, a to przewód gazowy za krótki, a to znowu nie ma komu wyci±æ dziury pod zlew, bo ju¿ siê ¶wiêta zrobi³y. Ale nie narzekam, ca³kiem weso³o by³o. Do ¶wi±tecznego gotowania miejsca mia³am mniej ni¿ zwykle, ale czego cz³owiek nie zrobi jak nie ma wyboru.
¦wiêta spêdzili¶my w Piastowie u Brata. Madre w przyp³ywie jasnowidztwa powiedzia³a, ¿e to ostatnie tam ¶wiêta, i mia³a jak siê okazuje, racjê, bo Brat wzi±³ dupê w troki i wreszcie siê wynosi od swojego szalonego landlorda.
By³o weso³o, nikt siê nie pok³óci³, a ¦wiêty Miko³aj najwyra¼niej w ¶wiecie w dupie ma kryzys ¶wiatowy (mo¿e na Biegun Pó³nocny jeszcze nie dotar³) i prezentów by³o co niemiara.

W pierwszy dzieñ ¶wi±t, a w³a¶ciwie jego wieczór, zawita³am we w³o¶ciach rodziców Pana Darcy'ego i zosta³am te¿ na drugi  i trzeci, tfu, co ja mówiê, przecie¿ ¶wiêta tyle nie trwaj± hihi. Obiad rodzinny w drugi dzieñ ¶wi±t sprawi³, ¿e pozna³am jeszcze wiêcej rodziny :) Na szczê¶cie to s± fajni ludzie, wiêc czas up³yn±³ przyjemnie. Generalnie b³ogie lenistwo.

Sylwester u Agaty, przyjació³ki Nitelli. Przyjemna domóweczka :) Zabralismy Sigala i przybyli¶my jako pierwsi go¶cie, do bólu punktualni. Zd±¿ylismy siê odpowiednio wyluzowaæ gdy nadeszli pierwsi go¶cie, wiêcnie mieli¶my ¿adnych problemów z integracj± ;) Fajnie by³o, pochasali¶my, by³ wypad na dwór na puszczanie petard.

W nowy rok wesz³am z podniesiona g³ow±, tym razem nie dopad³ mnie na ¿adnym mo¶cie. A przez to ogólne lenistwo i b³ogostan przerwy ¶wi±tecznej, strasznie trudno mi by³o siê rozkrêciæ do roboty. Podejrzewam jednak, ¿e to by³a zbiorowa przypad³o¶æ ;)

A teraz nawet nie wiem kiedy min±³ ju¿ kolejny miesi±c.


pi±tek, 21 listopada 2008
Po pierwsze. Niedawno zadzwoni³a do mnie pani z Banku. Mówi, ¿e maj± dla mnie ofertê kredytow± i czy by³aby zainteresowana. Pomy¶la³am wiêc, ¿e przecie¿ usi³ujemy zrobiæ jaki¶ remont w domu, a na wszystko nie wystarczy, wiêc powiedzia³am, ¿e muszê siê skonsultowaæ z rodzink± wiêc niech zadzwoni w fetorek. Skonsultowa³am i stwierdzi³am- biorê, bêdzie na kuchniê. Pani zadzwoni³a wedle wskazañ i dope³ni³y¶my formalno¶ci. By³o ko³o po³udnia a oko³o 16 zadzwonili, ¿e mogê przyj¶æ podpisaæ umowê,  wiêc posz³am i dosta³am kredyt a kasa od razu na koncie. W ci±gu jednego dnia. Kryzys mamy, taaa? Sraty pierdaty. Ciekawe kto zarabia najbardziej na sianiu paniki.

Po drugie. Mój chleb dosta³ nóg i poszed³ by³ sobie we ¶wiat daleki, ¶wiat szeroki. Nie rusza³a go Madre, nie poch³on±³ go Padre a StarszyBrat te¿ nic nie wie. Wszelkich ¶ladów zniszczeñ dokonanych przez zwierza brak,  tak wiêc ktokolwiek widzia³, ktokolwiek wie... dobrze chocia¿, ze mia³am w domu p³atki kukurydziane, bo bym zdech³a z g³odu. Taki lajf.

Po trzecie. Zesz³y tydzieñ mia³am zakrêcony jak nie wiem co. Najstarsza trafi³a do szpitala, za spraw± PieprzonegoSzczyla, wiêc ogólnie zrobi³ siê burdel na kó³kach. Wszyscy wsciekli tak, ze chcieli go prac, ale powstrzymuje nas motto- zabijesz mutanta a pojdziesz siedziec jak za czlowieka. Poza tym, ten czlowiek potrzebuje leczenia.
no ale w zwiazku z tym calym zamieszaniem caly czas trzeba bylo sobie przeprganizowac, ,zeby moc sie choc troche zajac siostra, ,nie? Tej przynajmniej moglam pomoc. Zaluje, ze tej co daleko nie moglam, ,bo za daleko bylo i musiala przechodzic wszystko sama jak palec.

Z Panem Darcy uk³ada mi siê super wiêc jest git.

Praca te¿ niczego sobie, na razie daje rade.

Dobra, uciekam
czwartek, 30 pa¼dziernika 2008
Dawno nie pisa³am,  a to dlatego, ¿e komp rodziców to stary rzêch a ja nadal nie postara³am siê zasilacz do chlapcia.

U mnie wszystko ok. Nadal pracujê w dwóch miejscach, znowu zaczê³y siê zajêcia u Alassana i znowu chodzê z Madre:) MrDarcy nadal jest cudowny i spêdzamy ze sob± tyle czasu ile siê uda. W sierpniu, jak mia³ urlop i ja mia³am mniej pracy to przebywali¶my razem prawie non stop. Teraz ze zrozumia³ych wzglêdów widujemy siê trochê rzadziej, ale udaje nam siê zsynchronizowaæ. Czyli, jak to siê mówi, dla chc±ceego nic trudnego ;)

Moja najstarsza siostra wreszcie dosta³a mieszkanie- i to duuuuuu¿o bli¿ej i teraz widujemy siê czê¶ciej :) Nawet wczoraj razem wróci³y¶my z pracy i zakoczowa³am u nich do pierwszego nocnego ;)

Postanowi³am wreszcie powa¿nie wzi±æ siê za odk³adanie kaski, wiêc trzymajcie za mnie kciuki co bym w tym postanowieniu wytrwa³a :)

Padre rozsta³ siê ze swoj± panienk± i jaki¶ bardziej udomowiony siê zrobi³. Siako¶ tak dziwnie. Odzwyczai³am siê ju¿ od tego.

No dobra, to tyle na dzisiaj. Muszê siê znowu wdro¿yæ w pisanie bo odwyk³am jako¶ ;)
poniedzia³ek, 08 wrze¶nia 2008
No to znowu jestem :)
Z ciekawszych rzeczy, to uda³o mi siê zjaraæ zasilacz do lapcia wiec jestem ostatnio bez bezpo¶redniej ³±czno¶ci z internetem.

Za oknem w³a¶nie kto¶ w³±czy³ prysznic... dobrze, ¿e nie muszê nigdzie wychodziæ.

Dokona³am wczoraj odkrycia stulecia. Mianowicie okazalo siê (uwaga uwaga- wszystkich wtajemniczonych proszê o zajêcie pozycji siedz±cej- i nie, nie jestem w ci±¿y) okaza³o siê, ¿e taki prawdziwy kokos, taki ¶wie¿o wyjêty z orzecha, to jest smaczny. Wychodzi na to, ¿e w kokosie jabardziej nienawidzi³am chemii :)

No, a co tam u mnie?
Urlop spêdzi³am najpierw na warsztatach wokalnych a potem tydzieñ we W³oszech. W Italii by³o super, bardzo gor±co, bardzo odpoczywaj±co. Z mega atrakci to kupilam sobie nowe okulary, i by³am ca³y dzien w mega wypasionym aquaparku. Obowi±zkowo zjecha³am a prawie ka¿dej zje¿d¿alni, jeszcze bardziej obowi±zkowo dr±c jape na ca³y regulator,  bo inaczej to nie ma zabawy ;) ¿ tej ca³ej zabawy to a¿ na drugi dzieñ mia³am przykurcze miê¶ni w brzuchu. Takaaaaa impreza byla.

Wracaj±c zabra³am moich siostrze nców i przez kolejny tydzieñ z g³ork± lata³am pomiêdzy Bródnem, Ursynowem a Piastowem, ¿eby nie strraciæ kontaktu z najbli¿szymi.

Do koñca sierpnia pogr±¿y³am siê z Mr.Darcy w b³ogim lenistwie, jako, ¿e akurat poszed³ na urlop, a mi siê jeszcze robota nie rozkrêci³a. Kino, dvd,, telewizja, wypady na sushi i inne jad³o, nawet prawos³awny ¶lub i weselne garden party takie oto rozrywki okraszane czytanim ksi±¿ek umila³y nam czas :)

A ostatni tydzieñ to te¿ szaleñstwo z lekka. Przeprowadzka siostry, ,wiêc trzeba by³o trochê pomóc,  ruchy meblowe w moim pokoju, bo stwierdzi³am, ¿e oddam siostrzenicy moje ³ó¿ko. Jakby kto nie wiedzia³, to wyci±gniêcie tego ³ó¿ka z mojego pokoju, to nie taka prosta sprawa, trzeba siê by³o wcze¶niej solidnie meblami nabujaæ, a do tego tony ksi±¿ek przewaliæ z miejsca na miejscec.  Wczoraj bratanica obchodzi³a pierwsze urodziny i byli go¶cie, wiêc te¿ siê nacheta³am jak dziki osio³ sprz±taj±c kuchniê w najmniejszych deetalach, bo przecie¿ trzeba by³o mieæ w czym i gdzie robiæ jedzenie, nie? A na koniec,  wieczorem znosili¶my moje rozfragmentowane ³ó¿ko do samochodu, potem przepakowali¶my je z samochodu do samochodu. bo siostrzany okaza³ siê by³ za ma³y i jazda do nowego mieszkanka. Tam znowu wnoszenie mebla na pierwsze piêtro bez windy. Dalej skrêcenie ³ó¿ka (to ju¿moment) po burzliwej dyskusji siostrzeñców gdzie ono ma staæ. Uda³o mi siê przej±æ dowodzenie, wiêc szczê¶liwie m³odzie¿ mia³a siê gdzie po³o¿yæ. Potem trzeba by³o odgruzowaæ ³ó¿ko siostry (to ich pierwsz a noc i by³o zawalone wszelkim dobrem z ksi±¿kami w³±æznie) i powiem wam, ¿e od tego wszystkiego to mi ju¿ rêce odmawiaj± pos³uszeñstwa. Przez ostatnie trzy doby spa³am w sumie jakie¶ 15, mo¿e 17 godzin, przewali³am tonê rzeczy ró¿nej ma¶ci i normalnie czujê siê jak strong-women. A w moim pokoju jeszcze chaos, i ¶piê na pod³odze ( to tak, ¿eby siê szybciej zmobilizowaæ do kupna materaca).
pi±tek, 01 sierpnia 2008
wróci³am ju¿ z woja¿y, ale nie mam si³y pisaæ, wiêc uzupe³niê kiedy indziej. 
¶roda, 16 lipca 2008

W piatek Pan Darcy przyjecha³ do mnie i pomog³ mi przetransportowaæ walizê do niego. Potem poszli¶my sobie do knajpy meksykañskiej, jedzenie mieli ca³kiem zacne, ale z³apa³ nas tam deszcz. Tfu, co ja mówiê, urwanie chmóry a to i tak ma³o powiedziane. Jak ju¿ mokro¶æ z lekka ust±pi³a to polecieli¶my do metra, bo jeszcze plan by³ do kina na Hankocka skoczyæ. Tu¿ zanim do metra weszli¶my to przesta³o padaæ, a my oczywi¶cie zd±¿yli¶my zawilgotnieæ. Film by³ fajny, chocia¿ jak na mój gust to trochê przesadzili z dobrem, mogli se darowaæ te laskê (kto widzia³ ten wie któr±). Poza tym Will gra fantastycznie, lubiê go jako  aktora.

Zabawa zaczê³a siê, pod koniec filmu- mój pêcherz postanowi³ daæ o sobie znaæ i robi³ to z narastaj±cym natê¿eniem. Trzeba by³o aptekê znale¶æ w têpie natychmiastowym, a ¿e wieczór ju¿ nasta³ (che che, w³a¶nie czytam jakie¶ fantazy i mi siê jêzyk udzieli³) to pojechali¶my na centralny, bo tylko tam znam ca³odobow±. Oczywi¶cie jak wysiadali¶my z metra to la³o, ale ja ju¿ zaczê³am dostawaæ skurczu w szczêce, tak mocno j± zaciska³am, wiêc dobiegli¶my do ¦ródmie¶cia i do³em co by nie zmokn±æ za bardzo. Dosta³am cosik na zapalenie i od razu ³yknê³am. Droga powrotna te¿ przez deszcz, bo po co ma przestaæ padaæ, nie? A ja natychmiast muszê do toalety, bo umrê. Znowu biegiem do metra, a tam toaleta zamkniêta. Zacisnê³am zêby mocniej (o ile to mo¿liwe) i pojechali¶my do domu. Odlicza³am tylko- jeszcze tylko 7 stacji, 6... Uda³o siê. Oczywi¶cie co? Leje jak z cebra. idziemy, bo pêknê. Dotarli¶my kompletnie przemoczeni z zziêbniêci. Oczywi¶cie przesta³o padaæ zaraz po tym jak dotarli¶my do domu. Ciep³a k±piel, herbata zmiodem i resztê wiêczoru spêdzi³am na kanapie zawiniêta w ko³drê. Rano mia³am jechaæ na obóz. Có¿ uradzili¶my, ¿e jutro to ja do lekarza pójdê a dojadê w poniedzia³ek. Pan Darcy cieszy³ siê na perspektywê dwóch dodatkowych dni razem, w koñcu nie bêdziemy siê widzieæ przez 27 dni... Ja z reszt± te¿ siê cieszy³am, mimo dodatkowych efektów specjalnych. Rano tylko znie¶lismy znajomym do samochodu namiot, dwa materace i pompkê, bo przecie¿ nie mogê zostawiæ dziewczyn bez dachu nad g³ow±. Siê zobowi±za³am.

Zadzwoni³am do mojej chomeopatki i okaza³o siê, ¿e to moje leki zadzia³a³y a¿ za dobrze. A¿ strach pomy¶leæ ile syfu muszê mieæ w nerkach skoro taka reakcja... kaza³a na dwa dni odstawiæ te, a braæ inne. Na szczê¶cie okaza³o siê, ¿e aptekê z homeopati± Pan Darcy ma pod nosem, wiêc zrobili¶my sobie spacer.

Sobota pod znakiem kanapy, ogl±dania filmów i czytania ksi±¿ek. Mi³o. A Pan Darcy dba³ o mnie tak, ¿e ¿adna pielêgniarka mu nie dorówna. Z³oty ch³opak.

W niedzielê pojechali¶my do jego rodziców i bardzo mi³o spêdzili¶my czas. Bardzo spodobali mi siê ci ludzie i Pan Darcy twierdzi, ¿e z wzajemno¶ci± :)

W poniedzia³ek z rana pojechali¶my do miasta. Po drodze na dworzec zahaczylam o robote i Padre zniós³ mi nutki, co to ich zapomnia³am wcze¶niej na te warsztaty zapakowaæ. Potem dworzec, bilet kupi³am w tempie ekspresowym i jazda. Poci±g mia³ opó¼nienia i nie zd±¿y³am na przesiadkê, ale nie ma tego z³ego- nareszcie znalaz³am te czarne bojóki co to ich w Wawie nie mogê dostaæ od prawie dekady :) kosztowa³y mnie "tylko" 130pln, ale co robiæ... ;) A jak dojecha³am ju¿ na stacjê docelow± to mnie kolega odebral i dowióz³ na miejsce.

na warstatach jest sympatycznie, chocia¿ pierwsza noc w namiocie by³a do¶æ zimna. Wszystko przez te wilgoæ co po ostatnich deszczach siê nazbiera³a. W nocy oczywi¶cie musia³am lecieæ do toalety i ostatnie metry przemierza³am biegiem, bo jeszcze, wiecie, po przeziêbieniu, muszê czê¶ciej lataæ ;) Dzisiaj w nocy te¿ mia³am pobódkê. I to mniej wiêcej o tej samej porze. Siê nastawiam, ¿e tak bêdzie ju¿ do koñca wyjazdu, czyliw eso³o jest ;)

Muszê powoli koñczyæ bo mi darmowy internet zaraz odetn± (w Olsztynie jestem teraz na wypadzie dnia wolnego)

pi±tek, 11 lipca 2008
Jutro jade na warsztaty woklane. Uda³o mi siê nawet spakowaæ, mimo, ze wczoraj rano szczerze w±tpi³am w powodzenie tego przedsiêwziêcia, ale na szczê¶cie wszystko siê poska³ada³o do kupy sensownie. W³a¶nie czekam na mojego Pana Darcy, ma wpa¶æ po pracy i pomóc mi dotargaæ graty do niego, a rano maja po mnie przyjechaæ i fruuuu.

Ostatnio trzy dni pod rz±d by³am na si³ce. W koñcu ma siê to cz³onkostwo, nie? To trzeba korzystaæ póki siê da. We ¶rodê spêdzi³am tam w sumie 3h. Troche poæwiczy³am na ró¿nych sprzêtach, trochê posiedzia³am w saunie i ³a¼ni parowej, nienerwowo siê przebra³am, napi³am herby i posz³am do pracy. Dziecko poæwiczy³o trochê i lepiej siê teraz psychiczne czuje :)

A wczoraj pojecha³am z uczennic± z DrugiejPracy do pubu na karaoke. Mój Pan Darcy dojecha³ i by³o fajnie. Dawno nie za³apa³am sie na tyle piosenek w ci±gu wieczora, a wyszli¶my wcze¶niej, bo MrDarcy wstaje o ¶wice. Nawet zawy³y¶my Killin in the name of Rage'ów i by³o zabawnie. Przekrój styli zrobi³y¶my ogromny bo zaraz potem na ten przyk³ad ja za¶piewa³am Angel Sary Mclahlan czy jak jej tam ;) I nowy barman usi³owa³ nas or¿n±æ na pepsi. zamiast 7.50 chcia³ od nas 9pln, ale go Magda do piony ustawi³a hie hie. A potem jak przyszed³ mój Pan Darcy to go uprzedzi³am i poszed³ do baru z tekstem- poproszê pepsi i wiem, ¿e kosztuje 7,50. No po prostu jest boski.

A po powrocie mam dwa dni na przepierkê i jedê do W³och. Jak wrócê to umrê na widok mojego pokoju, taki zrobi³am kipisz a przepakowuj±c siê zrobiê pewnie jeszcze wiêkszy. heh.
wtorek, 01 lipca 2008
i rany! jak to mo¿liwe, ¿e juz lipiec!!!
Moja szlachetna ósemka postanowi³a sobie podrosn±æ, uszczê¶liwiaj±c mnie niezmiernie. Bior±c pod uwagê ten fakt i ró¿ne inne ciekawe przypad³o¶ci to pi±tkowy wystêp wyszed³ przyzwoicie- nie do koñca to o co mi chodzi³o, ale wstydu nie ma, a to ju¿ co¶ ;)

W sobotê ¶lub Lu i by³o fajnie. Lu wygl±da³a piêknie, MójPan w stroju firmowym, czym zadziwi³ moje dziewuchy i a¿ pyta³y sk±d go wytrzasnê³am. AS przy barze sta³ ;) Niestety ze wzglêdu na nieszczêsn± ósemkê uciek³am nieco pó¼niej niz kopciuszek.

Niedzielê przebimba³am najpierw z MoimPanem a potem pojecha³am na urodziny Bratanka i by³o nad wyraz mi³o i sympatycznie. Bardzo mi siê podoba³o :)

Wczoraj zaznaczy³am teren w IP i te¿ by³o mi³o.

Dzisiaj trochê siê pokrêci³am miêdzy prac± a domem ale generalnie leniwy dzieñ.

I spaæ mi siê chce, wiêc pewnie za nied³ugo siê z³o¿ê w k³êbek na bar³ogu.
czwartek, 26 czerwca 2008
Wczoraj posz³am z Moim Panem do kina. Obejrzeli¶my sobie dwa dni w pary¿u i by³y momenty kiedy naprawdê siê ob¶mia³am :)

Na przystanku zrobi³o mi siê jako¶ podejrzanie zimno, wiêc jak wreszcie dotar³am do domu to zmierzy³am temperaturê- 38,2. Nafaszerowa³am siê prochami i zawinê³am w ko³drê jak w kokon. Dzisiaj by³o juz lepiej, ale nie powiem, ¿eby by³o rewelacyjnie. W ci±gu dnia mia³am jakie¶ mega przesilenie i od tamtej pory zaczê³o mi siê jakby poprawiaæ. Zbawienne dzia³anie na moje samopoczucie wykaza³a herbata. Taka zwyk³a. Mam ¶mia³± teoriê, ¿e to wszystko z powodu jutrzejszego wystêpu plus ogólne przemêczenie. Ale ja stanowczo odmawiam chorwania. Bêdzie dobrze. Dwa teksty uwa¿am za zaznajomione, trzeci ju¿ prawie. Ca³y czas siedzê i przyswajam.

Zastanawia³am siê co jutro za³o¿yæ i wysz³o mi (po konsultacji z KatMad), ¿e zestaw- skórzane portki, gorset i szpilki- powinien za³atwiæ sprawe.

Ide odpoczywaæ :)
wtorek, 24 czerwca 2008
Utopi³am telefon. Brawo dla mnie. Teraz siê suszy a ja czekam na zmi³uj. Pocieszam sie faktem, ¿e zd±¿y³am go wy³±czyc zanim zrobi³ co¶, jak na przyk³ad ma³e bum, jaki¶ dymek, albo najzwyczajniej zdechniêcie.

A zastanawia³am siê dzisiaj, czy nie zrobiæ kopii zapasowej, ale nie pos³ucha³am intuicji i mam za swoje...

Do tego mam zmêczony g³os. A to dlatego, ¿e dopiero wczoraj dosta³am podk³ady do piosenek i teraz je pi³ujê, ¿eby siê tekstów nauczyæ. Wystêp ju¿ w pi±tek a ja umiem nieca³e dwa :/ Damy radê, tylko siê wysypiaæ muszê.

Dobrze chocia¿ ¿e na froncie mi³osnym wszystko gra. MójPan okaza³ siê byæ bardzo fajnym go¶ciem i im dalej tym fajniej :) Jako¶ dziwnym trafem zawsze mam dobry humor jak jest obok. I mam nadziejê, ¿e tak ju¿ zostanie.

Kupi³am sobie wczoraj kieckê na ¶lub Lu. Czerwona. Ostatnio jako¶ ten kolor sie do mnie przypl±ta³. Wcale nie planowa³am mierzyæ czerwonej, chcia³am szar±, ale pani naznosi³a mi kiecek i ta na wieszaku wygl±da³a najgorzej a na mnie najlepiej. Cena o dziwo zno¶na ;)

Na koncert ca³y czas siê g³owiê co za³o¿yæ. Jako¶ inwencji mi brak. Na razie skupi³am siê bardziej, ¿eby mieæ Z czym ni¿ W czym wyst±piæ. Chocia¿ nie ma jeszcze dramatu, bo co¶ mi zaczyna powoli ¶witaæ.


niedziela, 15 czerwca 2008
chcia³am powiedzieæ, ¿e jest fajnie. Znaczy, mi jest fajnie :)

w zwi±zku z tym juz w ogole nie mam czasu.
sobota, 07 czerwca 2008
Chuj w dupe ORANGE pata³achy jedne. Do wszystkiego z³ego co mogê o nich powiedzieæ dodam, ¿e w³a¶nie zjebali mi zajebist± skrzynkê g³osow±. Nie chce mi siê rozpisywaæ o rozmowach z tymi konowa³ami bo mnie szlag jasny trafi.

A poza tym w telegraficznym skórcie: ¿yjê i mam siê ca³kiem nie¼le, tylko czas jakby przyspieszy³ i nie ogarniam. Wtedy co siê ostatnoi tak w¶cieka³am humor poprawi³ mi SsgtMax przynosz±c lunch do pracy. Warsztaty uda³y siê ca³kiem nawet bardzo rzek³a bym i jest perspektywa wspó³pracy :)

W miêdzyczasie jak zwykle w poniedzia³ki wieczory spêdza³am w IP w ró¿nym sk³adzie. W dzieñ matki zabra³am tam swoj± madre i nawet ze mn± za¶piewa³a piosenkê :) Dziesiêæ dni wcze¶niej Jo mia³a urodziny i jej facet to powinien solidnego kopniaka w krocze dostaæ za zachowanie w taki dzieñ. Poza tym by³o fajnie, wpad³y¶my z dziewuchami do Proxi i by³o weso³o. Uda³o mi siê wytargaæ Jo na parkiet i siê dziewcze rozkrêci³o. Potem dobi³ do nas SSgtMax i nawet po 8 Jackach Danielsach wyszed³ na parkiet pobrykaæ.

Dalej. Zaliczy³am Ladies Night u kumpeli i by³o mi³o. Znowu na 4 dziewczyny ;) Pogada³y¶my, i po³owa pi³a czerwone wino a druga po³owa sok z czarnej porzeczki (oczywi¶cie z kieliszków).

Zarobi³am kilka dodatkowych z³otych na t³umaczeniu ankiety, Nit mi za³atwi³a :) dziêki kochana :)

Przyjecha³a Anell i by³y¶my na 2 milongach z czego jedna to istna katastrofa- ta w Z³otej Milondze. Nie polecam, zw³aszcza jak nie znacie nikogo a nie macie ze sob± partnera do tañca. W teorii to oni sie rozpisuj± o zasadach tangolieros czy jak im tam, i oczywi¶cie uwa¿aj±, ¿e s± zajebistymi tangolieros a s± kompletnie do bani. Zw³aszcza gospodarz da³ cia³a. Osobi¶cie uwa¿am tê milongê za skandal. Mam nadziejê, ¿e je¶li kiedykolwiek siê tam pojawiê to bêdê mia³± w³asn± ekipê a ich bêdê mog³a pierdoliæ. Zw³aszcza pieprzon± pani± od biletów i baru. Stara, brzydka i nikomu ni epotrzebna a na dodatek niedopchniêta. Du¿o wcze¶niej potraktowa³a mnie tam skan-da-li-cz-nie i jak ja widzê to mi siê w³os je¿y.

Poza tym mam wreszcie gitarzystê.Jeszcze z nim siê osobi¶cie nie widzia³am, ale gadali¶my przez telefon. Nas³a³am mu mailem tego co ma siê nauczyc i stwierdzi³, ¿e podo³a. :)

Mam te¿ dwoje nowych uczniów :)

A dzisiaj wreszcie jadê do Najstarszej, bo mnie wreszcie zlinczuj± jak tego nie zrobiê ;)

Ale generalnie to mam nastrój jak kurwa maæ. Mo¿e wskoczê se do wanny i mi siê polepszy.

o'le
niedziela, 18 maja 2008
daje znac ze zyje. nie mam kiedy usiasc i spokojnie napisac, i tyle.
sobota, 10 maja 2008
Pi±tek i wiêcej kurwa w kurwa
Nosz kurwa. Tyle co mam do powiedzenia.
Najpierw o ¶wicie dosta³am info, ¿e nie mam lekcji ¶piewu. Jak mam siê porz±dnie przygotowaæ na wystêp jak nie mam kiedy praktykowaæ?
Potem taksówka jecha³a tak, ¿e w tym samym tempie dotar³abym autobusem. Za kierownic± g³upi kutas, co wiedzia³, ¿e mi siê spieszy i wybra³ jak±¶ dziwn± trasê (zorientowa³am siê za pó¼no, ¿eby zmieniæ) i zaliczyli¶my wszystkie czerwone ¶wiat³a.
Potem wkurwi³ mnie ojciec. Normalnie do zajebania. Kiedy jemu co¶ trzeba za³atwiæ to dobrze, a jak mi trzeba to ju¿ nie. ¯eby jeszcze naprawdê to o co prosi³am by³o takie wymagaj±ce... Potrzebowa³am rachunek, tak, ¿ebym mog³a wpa¶æ chwyciæ i wypa¶æ. Powiedzia³, ¿e jest na wierzchu. OK, wpadam i co? Rachunek mo¿e i tak, ale jeszcze trzeba przystêplowaæ, wiêc zanim wyci±gn±³ piecz±tkê i tak dalej. I ¿e mogê sobie sama zrobiæ, i ¿e mam siê nie denerwowaæ, bo zd±¿ê. Jak kurwa zd±¿ê jak mam autobus za 4 minuty a on robi wszystko, ¿eby ukra¶æ mi czas? Nawet nie wyobra¿acie sobie jak siê w¶ciek³am, bo jakbym nie dzwoni³a, to jeszcze. Nawet ¿a³ujê, ¿e zadzwoni³am, bo czas bym mia³a ten sam a mniej nerwów.
Oczywi¶cie przez to spó¿ni³am siê o nieca³e pó³ minuty na autobus i spó¼ni³am siê do DrugiejPracy. A bieg³am ca³± drogê z roboty na przystanek, a nie jest to a¿ tak blisko. Nienawidzê biegaæ. Normalnie prawie siê porycza³am, i w g³owie mia³am tylko jedn± my¶l- jak ja ciê czasami nienawidzê to nawet nie masz pojêcia. I wys³a³am mu smsa co o tym my¶lê.
Praca do pó¼na a potem, o dziwo, próba ze starym zespo³em bo Lider in town. ¯a³owa³am, ¿e siê zgodzi³am, bo zmêczona, ale Bas przyjecha³ po mnie samochodem a i by³o ca³kiem mi³o i zabawnie.
Jak wróci³am do domu 23.40 to Pies normalnie prawie nie oszala³ ze szczê¶cia i rozpaczy jednocze¶nie. Od pierwszej nie by³ na dworzu. Brat wiedzia³, ¿e ja wracam pó¼no i skomentowa³ to tylko co¶ siê wymy¶li. Przychodzê, a go nie ma. Dzwonie i pytam gdzie on i czy by³ w dzieñ. Na to us³ysza³am, ¿e dopiero wracaj± do domu i ¿e nie by³. Szlag mnie trafi³ jasny. Akurat by³ pod klatk± wiêc zaczê³am go opierdalaæ. Ma samochód, móg³ podskoczyc do domu. Ja potrafiê dwa razy w ci±gu dnia z centrum dra³owaæ komunikacj± miejsk± tylko po to, ¿eby odsikaæ psa i od razu pêdem wróciæ, a jemu ciê¿ko w samochód wskoczyæ, królewna jebana kurwa maæ. On, ¿e dopiero wraca z pracy i, ¿e szafki skrêca³. SZAFKI kurwa. SZAFKI!!!jebane szafki!!! i dlatego pies nie by³ na spacerze przez 11 godzin. To se kurwa wymy¶li³.
I oczywi¶cie zgadnijcie kto robi zwierzakom kolacjê...
A jutro pracujê od 9 a po pracy jadê na jebane warsztaty. Znaczy ja je prowadziæ mam. ¯e te¿ sie zgodzi³am kurwa. Uczeñ mnie prosi³, ale umawia³ siê ze mn± na czerwiec, a we ¶rodê do mnie dzwoni z pytaniem jak siê umawiamy na niedzielê. Jak± kurwa niedzielê i o co mu do chuja pana chodzi. No warsztaty. EEEE? W niedziele mam komunie a potem jakie¶ studio zdaje siê. No i jak ta klocia zgodzi³am siê na sobotê. Mia³ mi maila z tematami podaæ. Wymusi³am w koñcu, ¿eby mi go przys³a³, bo oczywi¶cie jako¶ mu nie by³o po drodze, szczeniakowi. I do tego dosta³am info, ¿e od 13.30 do 16.30. A umawiali¶my siê na dwie godziny. I teraz sobie my¶lê, ¿e jak za dwie godziny mia³am dostaæ dwie stówy, to niech nie my¶li, ¿e za tyle poprowadze 3h. Najwy¿ej wyjdê, bo mam dosyæ. A jutro nie bêdê w lepszym nastroju, bo sie nie wy¶piê.

Kompromisy siê ³asz± do stóóóóóóóóp
Ca³e stada ich pas± sie tuuuuuuuuuuu...
Wolê masaaaakreeeeeeeeeeeeee!!! chcê us³yszeæ ten huk!!!
- proszê bardzo
pi±tek, 09 maja 2008
przemysleniowo
Dylematy sercowe z zakresu którego wybraæ nigdy nie by³y moj± domen±. Nawet ten osio³ek, co to mu w ¿³obu dano by³ w lepszej sytuacji, bo móg³, teoretycznie, napierw zje¶æ owies a potem siano b±d¼ odwrotnie, albo te¿ skubn±æ trochê tego a trochê tamtego. Chodzi mi o to, ¿e ani owies ani siano nie obra¿± siê i nie pójd± se precz jak zacznie konsumpcjê tego drugiego... A mi szkoda, bo jak ju¿ wybiorê to obawiam siê, ¿e nie bêdzie mo¿liwo¶ci sprawdzenia alternatywnej wersji. A co jak wybiorê ¼le?
Oczywi¶cie poprzedni wpis dla mnie by³ pisany jeszcze we ¶rodê, bo jeszcze nie po³o¿y³am siê spaæ. ;)

We czwartek pojecha³am spotka³am siê z SsgtMaxem. Poszli¶my do knajpy, potem na krótki spacer a na koniec do niego na film. Oczywi¶cie tytu³u nie pamiêtam, przypadek kogo¶-tam. O kolesiu co którego¶ piêknego dnia zacz±³ s³yszeæ w g³owie narratorkê. No, ale po filmie posiedzieli¶my z SsgtMaxe i pogadali¶my, zrobi³am przegl±d p³yt ;) po¿yczy³am ksi±¿kê i okaza³o siê, ¿e to ju¿ wieczór wiêc pojecha³am do domu.
Wracaj±c zahaczy³am o dom Jolao. Pogada³y¶my trochê i pojecha³am spaæ.

Pi±tek przelecia³ mi na czytaniu Fight Clubu. Niez³a ksi±¿ka. Przez ni± w ogóle nie zrobi³am nic w domu, ale chyba o to chodzi w d³ugi ³ikend, ¿eby se odpocz±æ, nie? A rano odkry³am, ¿e spa³am z Jeffem Buckleyem, po cichaczu zakopa³ siê pod ko³dr± a ja odnalaz³am go tam rano. No dobra, nie by³ to dok³adnie Jeff tylko jego p³yta, która zsunê³a mi siê z biurka na ³ó¿ko, ale poma¿yæ mo¿ne, nie?

W sobotê spoczy³am na chwile do pracy a potem Nitella zaszczyci³a me skromne progi :) A potem ja pojecha³am ogl±daæ jej nowe lokum. By³o fajnie, zw³aszcza, ¿e zrobi³a siê z tego impreza na cztery Ni (dwie Nitelle i dwie Niragi, ale nie to, zeby¶my siê sklonowa³y). Pokica³y¶my sobie w salonie i zabawne by³o, ¿e ka¿da z nas by³a dopasowana do  którego¶ pomieszczenia. Nitella by³a ubrana pod kolor kuchni, ja pod kolor sypialni, jedna Ni idealnie jak salon a druga Ni jak ³azienka. Dawno nie zaliczy³am takiej domówki :)))) super.

Niedzielê dogorywa³am i tyle.

Poniedzia³ek po pracy do IP. Akurat wyci±gnê³am ze mn± jedn± uczennicê i co? Nie wiadomo  by³o, czy siê w ogóle zacznie, bo ludno¶æ jako¶ nie dopisywa³a. Sylwia wpad³a tylko na chwilê obw±chaæ teren a tu lipa :/ Na szczê¶cie dla mnie zaczêli dobijaæ moi ¶piewaj±cy znajomi wiêc karaoke siê odby³o :) Oczywi¶cie SsgtMax by³ obowi±zkowo obecny (nie s±dzê, ¿eby teraz sobie odpu¶ci³ którykolwiek poniedzia³ek... Generalnie bawi³am siê nie¼le, a potem MadKat odwioz³a nas sw± niebiesk± sportow± miot³± pod domek. Wysiadaj±c powiedzia³am Maxowi (w tajemnicy na ucho), ¿e fajnie dzisiaj wygl±da co poskutkowa³o lawin± smsów noc±. A w³a¶ciwie to i lawina smsów we wtorek. I "wymusi³am" wypad na Iron Mana we ¶rodê.

Wieczorem we wtorek posz³am na spotkanie naszej fundacji. Po drodze wziê³am sobie talerz kebab, specjalnie, co by nie je¶æ pity, bo wydaje mi siê, ¿e robi± j± z pszenicy. i co? Zapomnia³am na ¶mieræ, ¿e sos ³agodny jest robiony z krowy, i mi siê potem przez kolejne dwa dni kot³owa³ w brzuchu. £e.
Po spotkaniu pojecha³am na ¿oliborz spotkaæ siê z Maxi. Mia³y¶my niez³y ubaw, bo spa³y¶my na si³owni, czego¶ takiego to ¿adna z nas wcze¶niej nie dokona³a hihi. Trenerek odpali³ nam saunê, wiêc przed snem siê wygrza³y¶my i by³o zabawnie. Jak u³ozy³y¶my siê ju¿ w ³ó¿ku to dosta³ysmy takiej ¶miechawki, ¿e zasn±æ nie mog³y¶my.
A rano jeden kole¶ wodzi³ za nami oczami jak sz³y¶my ze szczoteczkami w rêku do ³azienki. haha.

We ¶rodê lekcja ¶piewu. Maxi mia³a jechaæ ze mn±, ale ja do pracy odwo³ali, znaczy siê dosta³a jakis tam epizod, wiêc zawsze jaka¶ kaska jej wpadnie.

W domu sprawdzi³am maile i Rysiek mi odpisa³. Planuje podró¿ do Chin i z chêci± zahaczy³by o Polskê. No i co ja mam z nim zrobiæ? Do tego czasu to ja mogê mieæ ju¿ ch³opaka... A mówi³am mu, ¿eby przyjecha³ zanim... ech, no ja juz sama nie wiem. Jeden fajny, drugi fajny. Ale ten na miejscu ma wiêksze pole do popisu, bo jest na miejscu, ale znaj±c specyfikê jego zawodu, to siê bardzo szybko mo¿e zmieniæ i to na nie-wiem-jak-d³ugo. Szit. Osio³kowi w ¿³obu dano...

W zwi±zku z tym wieczorem posz³am na Iron Mana z Maksem. Mo¿e mam spaczony gust, ale film mi siê bardzo podoba³. Potem skoczyli¶my do Hardrock i pogadali¶my trochê a potem odprowadzi³ mnie do Undera, bo tam siê umówi³am z Maxi (te¿ nie¼le siê ksywami dobrali, maksymalny wieczór mia³am, nie?). Maks wstaje do pracy w ¶rodku nocy wiêc nie ci±gnê³am go na imprezê, bo nie mia³abym sumienia, tym bardziej, ¿e mia³ na drugi dzieñ bardzo odpowiedzialne zadjêcia, gdzie trzês±ce siê ³apki nie s± wskazane ;)

Do domu wróci³y¶my mooooocno po trzeciej a rano do pracy. Na szczê¶cie potem mia³am du¿± przerwê wiêc wróci³am do domu. Zjad³am co¶, wyprowadzi³am psa, wskoczy³am do wanny i potem pad³am do ³ó¿ka jak ¶ciera. Na szczê¶cie dla mnie dwie popo³udniowe uczennice siê odwo³a³y, bo mia³am problem ¿eby siê dobudziæ.

No a dzisiaj tyram w DrugiejPracy do pó¼nego wieczora.
czwartek, 01 maja 2008
No i w cholerê nie mam pojêcia gdzie upcha³am moje has³a jednorazowe do konta-skarbonki. Czyli moja kaska jest tam bezpieczna jak cholera, bo karty te¿ nie mam, ale to d³u¿sza historia.
W zwi±zku z tym nie zap³acê podatku. Znaczy zap³acê ale w pi±tek, mówi siê trudno.

Dzisiaj by³am na Pradze i przechodzi³am ko³o mojej szko³y muzycznej, która po¿ar³a 4 lata mojego ¿ycia. Wesz³am zobaczyæ jak wygl±da. Zegar, co mnie doprowadza³ do frustracji (cyferblat mnie przerasta³) nadal wisi. Zajrza³am te¿ w miejsce gdzie chowa³am siê z zup± w s³oiku, czyli na tylne wej¶cie do sali koncertowej. Na piêtro ju¿ nie wchodzi³am. Rany, jak ja w pewnym momencie nieznosi³am tego miejsca ca³± moj± dusz±. A górki, która by³a w mojej wyobra¼ni greckim amfiteatrem, ju¿ nie ma. Teraz stoj± tam bloki.

A w poniedzia³ek by³y¶my z Pela¶k± oczywi¶cie w IP. Dotar³y¶my troszkê pó¼niej niz zazwyczaj bo musia³am jeszcze co¶ zje¶æ. Obie by³y¶my padniête i ja generalnie ci¶nienie mia³am gdzie¶ na wysoko¶ci kostek, wiêc i nie mia³am si³y dokazywaæ. SsgtMax dosiad³ siê do nas do stolika i by³ zaniepokojony naszym zachowaniem- raz trafi³o mu siê bez Hiperaktywu i zg³upia³ hihi.
Ale to dobry ch³opak, odprowadzi³ nas do autobusu ;)

Dzisiaj posz³am z Madre na spacer z psem na pole. Na takie prawdziwe a nie krakowskie ;) Pies w jedn± stronê ci±gn±³ mnie a w drug± to ju¿ nie mia³ si³y i ci±gnê³am go ja. hehe.

A dzisiaj dzwoni³ siê umówiæ i jutro idê na randkê. ¦mieszna sprawa z tymi randkami, ju¿ siê odzwyczai³am jak pragnê zakwitn±æ.

Mêczy³a mnie wena dzisiaj i walnê³am bohomaza. Arcydziê³³o wysz³o na tyle dobrze, ¿e siê zastanawiam czy nie daæ na mój przysz³y profil na majspejsie.

By³am te¿ w banku wp³aciæ kaskê zanim ja przepuszczê. Pani pyta mnie na które konto, ja jej na to, ¿e na to aktywne (kiedy¶ by³am pe³nomocnikiem) zawsze to samo ja siê pytam jak mam wp³aciæ na konto które jest zamkniête? Nastêpnym razem chyba zrobiê im psikusa i powiem, ¿e chcê wp³aciæ na to na którym jestem pe³nomocnikiem. Ciekawe co zrobi±. Ale to nie wszystko. Mowiê wyra¼nie babonowi, ¿e chcê BEZ potwierdzienia dla mnie. Po pierwsze na co mi kolejny papier i to taki, którego nie mogê daæ na makulaturê? Ja tu chcê oszczêdziæ ga³±zkê chocia¿ a babon co? Oczywi¶cie wydrukowa³, a na moj± uwagê tylko siê roze¶mia³a "rozkosznie" kretynka. wrrrrrrr. I to ju¿ kolejne takie babsko w tym oddziale. Zacznê chyba im dogryzaæ za to.

Dobra, idê spaæ.

niedziela, 27 kwietnia 2008
We wtorek widzia³am siê z Nitell±, Nit ¶piewa³a kilka standardów w takim jednym klubie. Znaczy siê ¶piewa³a go¶cinnie, ale gospodarz jako¶ nie bardzo mi siê spodoba³ jako wykonawca, Nit natomiast podoba³a mi siê jak zawsze :)

We ¶rodê rano by³am u homeopatki i dosta³am nastêpn± seriê kropelek do ³ykania. Ciekawe jaki bêdzie efekt koñcowy. Potem polecia³am na zajêcia ze ¶piewu a na koniec do Drugiej Pracy na zastêpstwo. Wracaj±c mia³am nadziejê zd±¿yæ na taniec, ale siê mi nie uda³o. Nie ma tego z³ego co by na dobre nie wysz³o bo spotka³am siê z Jo. Posiedzia³y¶my w knajpie i pogada³y¶my jak za starych dobrych czasów.

W pi±tek uda³o mi siê wreszcie dostarczyæ pita do urzêdu, i z wielkim smutkiem tym razem ja bêdê musia³a wyskoczyæ z kaski.

Wczoraj po pracy skoczy³am na lekcjê ¶piewu, a potem do SsgtMaxa. Zrobili¶my placki ziemniaczane, potem trochê pogadali¶my i poszli¶my do mulitkina na Sen Kasandry. Niez³y film. Na koniec posiedzieli¶my trochê w knajpie obok i zmy³am siê do domu, bo strasznie by³am po tygodniu zmêczona. Popo³udnie uwa¿am generalnie za udane :)
A dzisiaj ogarnê³am trochê chatkê i sobie wypoczywam. Kiedy¶ w koñcu przecie¿ trzeba, nie?

wtorek, 22 kwietnia 2008
Wczoraj ca³y dzieñ nie opuszcza³ mnie dobry nastrój. Jakie to mi³e ;)

Wieczorem oczywi¶cie IP w doborowym towarzystwie Pela¶ki, Nit, i KatMad. By³o ca³kiem fajnie, poza jedn± grupk± entuzjastów mêcz±cych D¿em ca³a reszta trzyma³a poziom :)

poniedzia³ek, 21 kwietnia 2008
Tak mi lekko :) to  chyba dzia³anie endorfin.
Ciekawe jak szybko przestan± dzia³aæ i bêdê mia³a emocjonalne zej¶cie jak hie hie
niedziela, 20 kwietnia 2008
We ¶rodê jak jecha³am na funky uciek³y mi oba autobusy. Wkurzy³am siê i postanowi³am pojechaæ "trochê" dooko³a, bo przez centrum. Wybiegam z metra, w g³owie k³êbi± mi siê my¶li- ciekawe jak zareaguj± ludzie jak zacznê zmieniaæ spodnie w tramwaju- kiedy nagle poczu³am klepniêcie w ramiê. By³o na tyle sugestywne, ¿e nie da³o siê go pomyliæ z wpadniêciem na jakiego¶ Bogu ducha winnego obywatela. Odwracam siê a tam SsgtMax. ¦pieszysz siê? No tak trochê. I pobieg³am dalej. Czy to nie ¶mieszne? Juz drugi raz na siebie wpadamy w metrze, z tym, ¿e teraz on mnie wypatrzy³ wiêc jeste¶my kwita. Zajêcia u Alassana by³y super i uda³o mi siê na nie zd±¿yæ na czas.

Czwartek wieczór te¿ by³ zabawny. Siedzê sobie przed kompem i esemesujê z Rysikiem a¿ w koñcu pada Spotkaj siê ze mn±... Teraz? Tak. I tak siê dowiedzia³am, ¿e ch³opak jest w Polsce. Pojecha³am wiêc do Szparki i tam posiedzieli¶my trochê. Potem poszli¶my Nowym ¦wiatem na poszukiwanie jakiego¶ noclegu na jedn± noc. W koñcu stwierdzi³am, ¿e jak tylko potrzebuje ³ó¿ka na te kilka godzin do ¶witu co to nam zosta³y, to po co za nie buliæ jakie¶ koszmarne pieni±dze i zaoferowa³am mu kanapê w robocie. Rano by³am nie-przy-tom-na ;) Gorzej, bo mia³am ca³y dzieñ roboty, do samego wieczora w Drugim Miejscu. Mia³am pojechaæ po drodze do domu, ale jako poszli¶my na ¶niadanie do kafejki (poch³onêli¶my sok z pomarañczy i grali¶my we frozen bubles) to czas jako¶ tak polecia³, ¿e poszli¶my na lunch i ju¿ nie starczy³o mi czasu na nic.

No w³a¶nie, w Drugim Miejscu mia³am same nowe osoby, z czego jeden to chyba bêdzie do mnie przychodzi³ na sta³e. Zdaje siê, ¿e mu siê spodoba³o ;) Po pracy podrzuci³ mnie do metra gdzie¶ "po drodze" na Ursynowie. Dojecha³am do centruma a potem podskoczy³am do Jo do Kostnicy ;) Tam musia³am poczekaæ na klatce, bo doar³am przed nimi, i a¿ s±siadka chcia³a mnie do siebie przygarn±æ. W sumie to mi³o z jej strony, dobra kobieta z niej. Posiedzieli¶my i trochê pogawirzyli¶my i zmy³am siê do domku ostatnim autobusem (w którym z reszt± przysypia³am). Jak wchodzia³am do domu to na korytarzu siedzieli rodzinni palacze i powiedzia³am "cze¶æ i dobranoc" po pop³ynê³am do pokoju. Zrzuci³am ciuchy i walnê³am siê do wyrka.

Sobota i do pracy. Od KatMad dosta³am sprzêta do æwiczenia d³oni i se go tera ¶ciskam jak jadê autobusem. Po pracy polecia³am do fryzjera, bo juz mi grzywa zaros³a i wygl±dam jakby mnie co strzeli³o. Nastêpna wizyta za 1.5 miesi±ca. Potem posz³am do domku i wpad³a Megi. U niej w domu znowu sajgon wiêc przysz³a siê schowaæ. Trochê pogada³y¶my, ja zjad³am pó¼ne ¶niadanie, bo oczywi¶cie rano nie mia³am czasu, a potem zarz±dzi³am sprz±tanie. Wziê³y¶my siê razem za mój pokój, jednak we dwójkê to ra¼niej. Potem kuchnia i konserwacja powierzchi p³askich. Dziewczyny, nie poznacie mojego pokoju taki czy¶ciutki i wielki siê zrobi³ jak wydosta³y¶my go spod zwa³ów rzeczy. Tylko proszê nie otwieraæ szafy ;)

A dzisiaj by³am z Rysikiem na U23D w Imaxie. Kurde, super. Naprawdê. Je¶li kto¶ lubi U2 to warto i¶æ. Po kinie poszwêdali¶my siê po sklepach i kupili¶my mu kilka ca³kiem nie¼le na nim le¿±cych szmatek i poszli¶my so Coffee Heaven na czekoladê, gdzie zalegli¶my na kilka godzin. Podejrzewa³am, ¿e Madre, po tym numerze co jej £obuz ostatnio wywali³, nie wysz³a z nim na dwór, wiêc zaci±gnê³am Rysika do mnie i ju¿ na wstêpie zaskok, £obuz nie przywita³ go jak wiêkszo¶ci nowych ludzi w domu (mo¿e to kwestia pe³nego pêcherza). Rysikowi spodoba³o siê moje ma³e królestwo i widzia³am, ¿e nie mówi tego tylko z grzeczno¶ci. Posadzi³am go przed internetem i podrepta³am odcedziæ psa. Po powrocie pogadali¶my sobie trochê i by³o mi³o. Potem zamówi³am mu taksówkê, bo mia³ jakie¶ spotkanie na mie¶cie i pojecha³ sobie precz. Jutro leci precz jeszcze bardziej. Szkoda, ale cieszê siê, ¿e chocia¿ tyle by³o co by³o. To i tak wiêcej ni¿ siê kiedykolwiek spodziewa³am. Ustali³am te¿ pewne fakty ;) Na przyk³ad, ¿e mogê spokojnie chodziæ na randki, mam b³ogos³awieñstwo ;) No i jest szansa, ¿e jeszcze na miesi±c wpadnie, je¶li wszystko mu siê pouk³ada. Fajnie by by³o, co tu kryæ, powiedzia³am mu tylko, ¿eby przyjecha³ zanim bêdê mia³a ch³opaka hihi ;)

No, nie wiem jak wy, ale je jestem zadowolona. To by³o bardzo fajniutkie spotkanie, a ja mogê za¶piewaæ do wtóru Nosowskiej mam czy¶ciutkieeeee sumieeeeeeenieeeeee ;)

To tak jakby tyle

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 37
javascript hit counter